PRZEPYSZNA DOMOWA GRANOLA Z ORZECHAMI I SUSZONYMI OWOCAMI

Składniki

  • 250g płatków owsianych bezglutenowych
  • 40g całych, obranych migdałów
  • 40g orzechów laskowych
  • 25g wiórek kokosowych
  • łyżka oleju kokosowego
  • 40g ulubionych suszonych owoców – rodzynki, żurawina, suszone śliwki czy daktyle
  • ok 70g syropu klonowego (wegańska opcja) lub miodu
  • opcjonalnie 2 łyżki erytrolu lub ksylitolu
  • jabłko

UDostępnij post

Share on twitter
Share on facebook
Share on pinterest
Share on email

Granola jest o tyle fajną opcją, że można ją zrobić w dużej ilości, chwilę wysuszyć, przełożyć do słoiki i stać może spokojnie kilka tygodni! Dalej hop-siup jako dodatek do jogurtu czy mleka, owoce świeże i śniadanie czy posiłek do pracy gotowy! A w wykonaniu banalnie prosta!

Zetrzyj obrane jabłko na tarce. Wszystkie składniki poza suszonymi owocami wymieszaj w misce.  Tak naprawdę możesz do granoli dać dowolną ilość orzechów, wiórek czy suszonych owoców. Możesz też dać więcej syropu lub miodu – będzie słodsza, smaczniejsza, aczkolwiek wyżej kaloryczna i podniesie to udział węglowodanów prostych. Blaszkę do pieczenia wyłóż papierem, na papier wyłóż całą granolę i rozprowadź ją ręką dosyć płasko. WAŻNE! Przed wsadzeniem granoli do pieca przykryj ją dokładnie drugim płatem papieru i całość leci do piekarnika rozgrzanego na 180 stopni na 30 min (inaczej płatki się spalą). Po tym czasie zmniejsz temperaturę do 100 stopni i zostaw granolę w piecu jeszcze na 10 min.  Po tym czasie wyjmij blaszkę z pieca i daj granoli ostygnąć i się wysuszyć. Gdy będzie już zimna przełóż ją do słoika.

Gotowe! Polecam podawać z jogurtem kokosowym PlantOn oraz owocami!

Tagi

Dodaj komentarz

inne przepisy

21 lipca 2020

CILBIR – JAJKA PO TURECKU

21 lipca 2020

ZUPA Z BOBEM I MŁODYMI ZIEMNIAKAMI

21 lipca 2020

BEZGLUTENOWE PANCAKES Z RICOTTY

sklep z dietami i ebookami

Hej! Nazywam się Olga Lewandowska i jestem dietetyczką kliniczną oraz blogerką kulinarną. Od 7 lat w moim prywatnym gabinecie, online oraz w moich mediach społecznościowych uczę ludzi jak przy pomocy gotowania i odżywiania poprawiać swoje zdrowie, samopoczucie oraz sylwetkę. Przez moich podopiecznych jestem nazywana „Czarodziejką”, a to dlatego, że w mojej kuchni i dietach pacjentów dzieje się magia! Moje jadłospisy w żaden sposób nie przypominają „diet odchudzających” w stereotypowym ujęciu, a raczej rozkoszne, elastyczne i nieskomplikowane plany żywieniowe. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!

.