SUROWY TORT ORZECHOWY Z OWOCAMI I KREMEM

Składniki

CIASTO:

  • 300G ORZECHÓW WŁOSKICH
  • PÓŁ SZKLANKI WIÓREK KOKOSOWYCH
  • 1 BANAN
  • 2 ŁYŻKI KAKAO
  • OK 50G DAKTYLI SUSZONYCH

KREM:

  • PÓŁ AWOKADO
  • BANAN
  • 3 ŁYŻKI KAKAO
  • 2 ŁYŻKI OLEJU KOKOSOWEGO
  • OK 30G DAKTYLI SUSZONYCH
  • OK 10O ML MLECZKA KOKOSOWEGO

DODATKI:

  • MROŻONE OWOCE
  • KRUSZONE SUROWE KAKAO

UDostępnij post

Share on twitter
Share on facebook
Share on pinterest
Share on email

Masa – orzechy i daktyle moczyłam w bardzo ciepłej wodzie ok 20 min żeby były miękkie (najlepiej orzechy wymoczyć 12h). Odlałąm wodę i przerzuciłam wymoczone bakalie miski (można użyć rozdrabniacza jeśli macie spory o dobrej mocy). Dorzuciłam pozostałe składniki masy i wszystko zblendowałam do jednolitej konsystencji. Masę odstawiłam na czas przygotowania kremu do lodówki.

Krem – do rozdrabniacza wrzuciłąm wymoczone daktyle ireszte skłądników kremu bez mleczka kokosowego, zblendowałam całość. Mleczko dodawałam powoli żeby rozrzedzić krem do pożądanej konsystencji. W przepisie do kremu były jeszcze 2 żółtka, ale o nich zapomniałam 😛 Więc jak kto woli 😉 Krem na chwile do zamrażarnika.

Ciasto na masę wyciągnęłam z lodówki, na spód od małej tortownicy położyłam folię, spryskałam ją olejem i rozsypałam wiórki kokosowe. Z połowy masy ulepiłam kulkę i rękoma ułormowałam z niej dno ciasta. Na masę wyłożyłam owoce mrożone i na nie – druga część ciasta. Teraz przechodzimy do kremu 🙂 Rozsmarowałam go na całym cieście nożem. Na górę poszły jeszcze owoce i kawałki surowego, kruszonego kakao (można zetrzeć kostkę gorzkiej czekolady). Ciacho do zamrażarnika na 2h i gotowe 😉 Przed jedzeniem wato przełożyć na godzine do lodówki, żeby nie było zbyt zamarznięte ;))

Tagi

Dodaj komentarz

inne przepisy

21 lipca 2020

CILBIR – JAJKA PO TURECKU

21 lipca 2020

ZUPA Z BOBEM I MŁODYMI ZIEMNIAKAMI

21 lipca 2020

BEZGLUTENOWE PANCAKES Z RICOTTY

sklep z dietami i ebookami

Hej! Nazywam się Olga Lewandowska i jestem dietetyczką kliniczną oraz blogerką kulinarną. Od 7 lat w moim prywatnym gabinecie, online oraz w moich mediach społecznościowych uczę ludzi jak przy pomocy gotowania i odżywiania poprawiać swoje zdrowie, samopoczucie oraz sylwetkę. Przez moich podopiecznych jestem nazywana „Czarodziejką”, a to dlatego, że w mojej kuchni i dietach pacjentów dzieje się magia! Moje jadłospisy w żaden sposób nie przypominają „diet odchudzających” w stereotypowym ujęciu, a raczej rozkoszne, elastyczne i nieskomplikowane plany żywieniowe. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!

.