WEGAŃSKIE BROWNIE BEZ CUKRU

Składniki

  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady 200g
  •  90 g oleju kokosowego lub masła klarowanego
  •  180g mleczka kokosowego z puszki lub z kartonu tłuste
  •  100 g mąki owsianej
  • 30 g mąki gryczanej (lub całość owsiana
  • 70g erytrolu
  •  20g siemię lniane
  •  opcjonalnie łyżka masła orzechowego, daktyle
  • pół łyżeczki sody i proszku do pieczenia

UDostępnij post

Share on twitter
Share on facebook
Share on pinterest
Share on email

Siemię lniane w malutkiej filiżance  zalej wrzątkiem lekko ponad ich poziom i odstaw na 10 min do napęcznienia. W tym czasie w garnku na małym ogniu rozpuść czekoladę z masłem lub olejem i mleczkiem kokosowym mieszając od czasu do czasu (gdy użyjesz masła ciasto oczywiście nie będzie już wegańskie, ale opcja z masłem jest smaczniejsza 😉 Dodaj napęczniałe siemię. Mieszaj energicznie rózgą zwłaszcza na końcu by wszystkie składniki się połączyły a olej nie oddzielił się od czekolady. Przestudź chwilkę masę by nie była gorąca. W tym czasie przesiej przez sito mąki, dodaj do nich sodę, proszek i erytrol. Suche składniki wsyp do masy czekoladowej i wymieszaj całość łopatką lub rózgą. Opcjonalnie możesz namoczyć chwilkę we wrzątku garść daktyli, posiekać ja gdy zmiękną po ok 10 min i wymieszać z masą. Ja dodatkowo rozrzedziłam łyżkę masła orzechowego mlekiem i przy pomocy wykałaczki zrobiłam na górze zygzaki.

Piec nagrzej do 180 stopni. Spód blaszki wyłóż natłuszczonym papierem do pieczenia i przelej do niej masę (ja używałam takiej 18/18 cm lub 23/10). Piecz ok 35 min.

UWAGA! Gdy upłynie czas będzie ci się wydawało, że ciasto jest niedopieczone i płynne. Pozostaw je jednak w piekarniku na ok 10-15 min a potem wyciągnij i ostudź całkowicie, ciasto dojdzie 🙂 I nie krój go na ciepło! Całe się wówczas pokruszy! I tak jest kruche, ale mimo wszystko pycha!

Tagi

Dodaj komentarz

inne przepisy

21 lipca 2020

CILBIR – JAJKA PO TURECKU

21 lipca 2020

ZUPA Z BOBEM I MŁODYMI ZIEMNIAKAMI

21 lipca 2020

BEZGLUTENOWE PANCAKES Z RICOTTY

sklep z dietami i ebookami

Hej! Nazywam się Olga Lewandowska i jestem dietetyczką kliniczną oraz blogerką kulinarną. Od 7 lat w moim prywatnym gabinecie, online oraz w moich mediach społecznościowych uczę ludzi jak przy pomocy gotowania i odżywiania poprawiać swoje zdrowie, samopoczucie oraz sylwetkę. Przez moich podopiecznych jestem nazywana „Czarodziejką”, a to dlatego, że w mojej kuchni i dietach pacjentów dzieje się magia! Moje jadłospisy w żaden sposób nie przypominają „diet odchudzających” w stereotypowym ujęciu, a raczej rozkoszne, elastyczne i nieskomplikowane plany żywieniowe. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!

.