PASZTET Z KURCZAKA I WĄTRÓBKI Z PISTACJAMI I ŻURAWINĄ

Składniki

  • 1 kg udek z kurczaka
  • 0,8 – 1 kg wątróbki drobiowej
  • 2 łyżki masła
  • ziele angielskie, liście laurowe
  • włoszczyzna (1 marchew, pietruszka,
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • przyprawa do pasztetu (opcjonalnie)
  • 3 garści pistacji (obranych)
  • 3 garści suszonej żurawiny
  • 2 jajka
  • olej (w sprayu najwygodniej)
  • kawałek selera, kawałek pora)

UDostępnij post

Share on twitter
Share on facebook
Share on pinterest
Share on email

Udka i wątróbkę opłukać, osuszyć.
Udka zalać w garnku 1,5 l. zimnej wody, zagotować, zebrać szumowiny. Dodać pokrojoną na grube kawałki włoszczyznę, 2 łyżeczki soli, 3 ziarenka ziela angielskiego i 3 listki laurowe. Gotować ok. 1,5 godz. Wątróbkę podsmażyć na maśle wraz z cebulą. Doprawić solą i pieprzem. Mięso i warzywa wyłowić z rosołu, zostawić na sicie do przestygnięcia. Zimne mięso oddzielić od kości. Czosnek drobno zetrzeć. Zmielić mięso dwukrotnie w maszynie wraz z warzywami, wątróbką. Doprawić do smaku przyprawą do pasztetu, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Formę (keksówkę) 10×25 cm wyłożyć dokładnie papierem do pieczenia, zagiąć brzegi pod kątem, spryskać olejem.
Do masy dodać posiekaną natkę, żółtka, żurawinę i pistacje, a białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Delikatnie wymieszać z pianą. Przełożyć do formy, uklepać dokładnie, kilka razy uderzyć formą o blat. Pasztetu wyszło dużo, więc tym, który został wypełniłam również dwie małe kokilki żaroodporne, spryskane wcześniej olejem. Piec 40-50 minut. Przestudzić w formie, a gdy wystygnie przykryć folią i wstawić do lodówki.

U mniej pasztet szedł jak szalony z chlebusiem gryczanym!!!

Tagi

Dodaj komentarz

inne przepisy

21 lipca 2020

CILBIR – JAJKA PO TURECKU

21 lipca 2020

ZUPA Z BOBEM I MŁODYMI ZIEMNIAKAMI

21 lipca 2020

BEZGLUTENOWE PANCAKES Z RICOTTY

sklep z dietami i ebookami

Hej! Nazywam się Olga Lewandowska i jestem dietetyczką kliniczną oraz blogerką kulinarną. Od 7 lat w moim prywatnym gabinecie, online oraz w moich mediach społecznościowych uczę ludzi jak przy pomocy gotowania i odżywiania poprawiać swoje zdrowie, samopoczucie oraz sylwetkę. Przez moich podopiecznych jestem nazywana „Czarodziejką”, a to dlatego, że w mojej kuchni i dietach pacjentów dzieje się magia! Moje jadłospisy w żaden sposób nie przypominają „diet odchudzających” w stereotypowym ujęciu, a raczej rozkoszne, elastyczne i nieskomplikowane plany żywieniowe. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!

.