CHLEB NISKOWĘGLOWODANOWY – WARZYWNY <3

Składniki

  • 7 jaj
  • cukinia
  • 2 marchewki
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej
  • 1/3 szklanka siemienia lnianego (lub mąki lnianej)
  • pół szklanki oleju kokosowego lub masła klarowanego (lub pół na pół)
  • łyżka octu jabłkowego
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • pestki dyni do posypania lub słonecznik, mak, sezam
  • sól himalajska najlepiej – łyżeczka
  • przyprawy – u mnie ostra papryka, bazylia, oregano, tymianek, rozmaryn

UDostępnij post

Share on twitter
Share on facebook
Share on pinterest
Share on email

Myślę, że to naaaajlepszy chleb jaki kiedykolwiek jadłam 🙂

Robi się go mega szybko, nie trzeba żadnego zakwasu, a przede wszystkim przez bardzo małą zawartość węglowodanów mogą go jeść i cukrzycy i osoby z problemami z insuliną! Ale uwaga! Przez to, że jest wysokotłuszczowy jest też dosyć kaloryczny. Plus minus jedna kromka to ok 150kcal i jedynie ok 4 g węglowodanów. Taki mokry wyszedł, mmm!!! 😀 Spróbujcie koniecznie!

Ścieramy warzywa na tarce, odciskamy z nich wodę (tutaj możecie dodać też inne warzywa, może np bataty? 🙂 tylko wtedy już ilość węglowodanów będzie wyższa). Ucieramy w mikserze wszystkie mokre składniki bez warzyw.  Po chwili dodajemy suche i warzywa i mieszamy wszystko łyżką. Można dodać też tutaj trochę pestek. Masę przekładamy do formy z papierem do pieczenia spryskanym dobrze jakimś tłuszczem, na górę wysypujemy pestki, mak czy sezam i do piekarnika na ok 60-75 min 180 stopni!

Tagi

Dodaj komentarz

inne przepisy

21 lipca 2020

CILBIR – JAJKA PO TURECKU

21 lipca 2020

ZUPA Z BOBEM I MŁODYMI ZIEMNIAKAMI

21 lipca 2020

BEZGLUTENOWE PANCAKES Z RICOTTY

sklep z dietami i ebookami

Hej! Nazywam się Olga Lewandowska i jestem dietetyczką kliniczną oraz blogerką kulinarną. Od 7 lat w moim prywatnym gabinecie, online oraz w moich mediach społecznościowych uczę ludzi jak przy pomocy gotowania i odżywiania poprawiać swoje zdrowie, samopoczucie oraz sylwetkę. Przez moich podopiecznych jestem nazywana „Czarodziejką”, a to dlatego, że w mojej kuchni i dietach pacjentów dzieje się magia! Moje jadłospisy w żaden sposób nie przypominają „diet odchudzających” w stereotypowym ujęciu, a raczej rozkoszne, elastyczne i nieskomplikowane plany żywieniowe. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!

.