NADODRZE

Miłość! 😀 Pierwsza myśl – Boże, czemu trafiłam tutaj tak późno, pod koniec lata! Druga myśl – w końcu znalazłam idealne miejsce do pracy blisko domu :))

Świetne lokalizacja, Nadodrze usytuowane jest pomiędzy placem Bema, a placem Dubois. Fajny wystrój, przytulnie, z wyobraźnią, podwieszane huśtawki, malunki na ścianach, dużo jasnych kolorów i światła – mnóstwo pozytywnych wibracji! A przede wszystkim – ten ogródek! Zielona trawka, a na niej wygodne leżaki, huśtawka, pufy i palety… Jest też część antresoli (zimą będzie zamknięta) gdzie można podpiąć laptopa jak już padnie 😉 Do tej pory moim ulubionym ogródkiem do pracy, był ten w Bułce z masłem. Myślę, że mam nowego faworyta 😉 Wystroju i magii Bułki nic nie przebije, ale tutaj jest cisza i spokój, leżaków jest niewiele na sporej przestrzeni, i ta trawa pod nogami…

Dalej – może miałam szczęście, ale trafiłam na baaaardzo miłą obsługę! Ogromny plus za mleko kokosowe i inne mleka do kawy poza zwykłym mlecznym. No i rzecz naaajważniejsza – MENU. No i tutaj także strzał w dziesiątkę 🙂 Są i śniadania, croissant z nutellą dla łakomczuchów hodujących brzusio, ale i jajecznica z dodatkami dla tych bardziej fit. 4 propozycje fajnych sałatek, 2 zupki, w daniach głównych każdy znajdzie coś dla siebie, są i mięsa, i ryby i owoce morza, makarony, są opcje bezglutenowe np mięso + warzywa, są i burgery i pizze! Menu na prawde mocno przemyślane, ani za duże, ani za małe 🙂 A do stałych propozycji zawsze dochodzi caaala tablica dań dnia! I tutaj też same ochy i achy! Jako, że nie byłam za bardzo głodna wzięłam jedynie sałatkę z kaczą wątróbką i musem malinowym. Hmm, była ok, ale bez ŁAAAŁ… Tak czy siak, będę tam wracać, żeby wypróbować pozostałe propozycje 🙂

Nadodrze dostaje ode mnie 9/10 pkt!! Wbijajcie na FB restauracji!

14088431_334928936839937_254146327166176690_n

14441063_351544595178371_8202448925997973956_n

img_0986

img_0987

img_0988

img_0992

img_0994

img_0995a

img_0996a

img_0997a

img_0998

14051727_332956457037185_8770260913189793341_n

img_0984 img_0985

UDostępnij post

Share on twitter
Share on facebook
Share on pinterest
Share on email

Dodaj komentarz

zobacz również

23 listopada 2020

GLUTEN I NABIAŁ – DLACZEGO ZACZĘŁAM JE JEŚĆ? CZY RZECZYWIŚCIE SZKODZĄ?

18 lipca 2020

ZABURZENIA CYKLU MENSTRUACYJNEGO, PCOS, FHA, BRAK MIESIĄCZKI, CZEŚĆ 2

11 lipca 2020

CYKL MIESIĘCZNY, ŻEŃSKIE HORMONY, ZABURZENIA MIESIĄCZKOWANIA

Hej! Nazywam się Olga Lewandowska i jestem dietetyczką kliniczną oraz blogerką kulinarną. Od 7 lat w moim prywatnym gabinecie, online oraz w moich mediach społecznościowych uczę ludzi jak przy pomocy gotowania i odżywiania poprawiać swoje zdrowie, samopoczucie oraz sylwetkę. Przez moich podopiecznych jestem nazywana „Czarodziejką”, a to dlatego, że w mojej kuchni i dietach pacjentów dzieje się magia! Moje jadłospisy w żaden sposób nie przypominają „diet odchudzających” w stereotypowym ujęciu, a raczej rozkoszne, elastyczne i nieskomplikowane plany żywieniowe. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!

.
Sklep