fbpx
38

TŁUSZCZOWO-BIAŁKOWE ŚNIADANIA/LOW CARB VS. KORTYZOL

Jeśli obserwujecie moje FB, bloga czy IG na pewno zauważyliście ostatnio pewne zmiany w mojej diecie, przepisach, zwłaszcza jeśli chodzi o śniadania 🙂 Przyzwyczaiłam was raczej do śniadań może nie wysokowęglowodanowych, bo zawsze dbałam o udział również białek i tłuszczy w pierwszym posiłku, ale raczej były one oparte na węglowodanach złożonych oraz prostych w formie oczywiście owoców. Pancake, omlety, placuszki, owsianki, jaglanki itp… Kolacje z kolei niskowęglowodanowe. Tak się „utarło”, że tak „zdrowiej” 🙂 Rano potrzebujemy „węglowodanowej” energii na cały dzień, a na wieczór – węglowodany tłuczą! Prawda czy fałsz i skąd ta zmiana? 🙂

Zacznę od tego, co skłoniło mnie do zmiany. Ostatnio zauważyłam, że coś złego zaczęło dziać się z moim ogranizmem. Problemy ze skórą, wzrost wagi i mimo wprowadzenia deficytu kalorii brak efektów i w zasadzie ciągły przyrost wagi, ciągła ochote na podjadanie i nieco rozchwiany cykl. A przede wszystkim totalny brak mocy i energii.. Umówmy się – ja z reguły emanuje szczęściem, energią i uśmiechem, a do treningów nie trzeba mnie namawiać. A tu nagle ciągłe doły, brak ochoty na treningi i cokolwiek, złe samopoczucie, senność, a jak już byłam na crossie to workouty kończyłam ostatnia do czego nie byłam przyzwyczajona modląc się, żeby kolejne powtórzenie było ostatnim. Szybko wyłapałam, że coś jest nie tak i w grę wchodziły 3 rzeczy: insulinooporność (podwyższony poziom insuliny we krwi) i problemy z glikemią, tarczyca lub zachwianie rownowagi kortyzolu. Póki zrobiłam badania wprowadziłam już śniadania niskowęglowodanowe, wyrzuciłam owoce i generalnie zdecydowanie uciałam węgle we wszystkich posiłkach. Od razu było nieco lepiej, waga już nie rosła.

Wyniki badań – podwyższony kortyzol i hipoglikemia reaktywna (poposiłkowa), czyli na czczo w normie, a po spożyciu glukoza we krwi spada poniżej normy stąd też to całe osłabienie i nie moc.  Na szczęście insulina była jeszcze w normie, a skok cukru po posiłku w zakresie referencyjnym. Na szczęscie, bo takie wahania cukru to z reguły krok przez IO. Kortyzol z klei  winowajcą jak podejrzewam ostatnich problemów z cerą i wagą. Szczęście w nieszczęściu bo z dwojga złego lepsze to, niż insulinooporność (choć hipoglikemia to często wstęp do IO) czy tarczyca.

Kortyzol jest tzw. hormonem stresu. Wydzielany jest przez nadnercza i odpowiedzialny jest m.in za utrzymanie glukozy na odpowienim poziomie (obok insuliny, glukagonu i adrenaliny). Zaburzenia w wydzielaniu tego hormunu bardzo szybko odbijają się i w fizjologi i samopoczuciu 🙂 Wydzielany jest w rytmie dobowym – rano mamy go dużo (poranna odpowiedz krtyzolu), wieczorem spada (każdy kto ma problemy ze snem powinien zbadać sobie poranny i wieczorny poziom tego hormonu;). Nie będę się rozpisywać o działaniu tego hormonu (może innym razem) bo to w końcu post o śniadaniach B/T 😛  W każdym razie praca nadnerczy i kortyzolu jest ściśle powiązana z glikemią. A dodatkowo także z leptyną – hormonem sytości (podwyższony kortyzol to ryzyko leptynooporności czyli stanu gdy nie odczuwamy stanu sytości i ciągle możemy jeść i jeść aż do bariery fizjologicnej żołądka…).  Jeszcze jedna rzecz… Podwyższony poziom kortyzolu = najczęściej podwyżsoznej insulinie (błędne koło), a nadmiar tych hormonów = blok w spalaniu tkanki tłuszczowej i zdecydowana łatwość w jej tworzeniu.  Dodatkowo zmiejsza on także produkcję hormonów tarczycy i przejśćie T4 w T3 czyli mamy zwolnione tępo metabolizmu.

W większości przypadków nieuregulowany poziom cukru jest konsekwencją diety bogatej w węglowodany, produkty o wysokim IG lub wysoko insulinogenne (np. nabiały).

Co mają do tego niskowęglowodanowe śniadania i posiłki? Kortyzol osiąga swoje maksymalne stężenie po ok 30-50min od pobódki. Dodatkowo pierwszy posiłek powoduję największy wyrzut insuliny (dodatkowo potęguje to podwyższony kortyzol i wzajemnie).  Co się dzieje, gdy jemy sporą porcje węglowodanów, a zwłaszcza cukrów prostych np. owoców? Mamy spory skok cukru we krwi. A co się dzieje, gdy mamy nagły spory skok cukru? Potem mamy nagły spadek cukru (przypominam że zadaniem insuliny jest jego obniżenie we krwi przez „wpuszczenie” komórek glukozy z krwiobiegu do wnętrza komórki by wytworzyć z niej energię lub w uproszczeniu mówiąc zmagazynować ją w postacji tkanki tłuszczowej). W moim przypadku – z zasadzie w każdym, ale w moim przy hipoglikemi szczególnie – nagłe skoki, a potem spadki cukru nie są korzystne, to jakby dolewanie oliwy do ognia. Co się dzieje, gdy nagle poziom cukru spada poniżej normy (70mg/dl)? Organizm jest osłabiony, znów szybko głodny, chce szybko dostać cukru, a ponad to czuje się zagrożony czyli „odczuwa stres” co znów powoduje wyrzut kortyzolu i pętla się zamyka. Dodam też na marginesie, że ucinenie węglowodanów w ciągu dnia do zera to też glupota, bo z drugiej strony takie działania też mogą byc czynnikiem stresującym i podbijać kortyzol. Nie radzę schodzić poniżej 120g/dobę czy 30g węgli na posiłek 😉 No chyba że przy cukrzycy czy IO…

Śniadania B/T to więc przede wszystkich świetne rozwiązanie dla osób z insulinoopornością, cukrzycą, hipo- i hiperglikemią, zaburzeniami snu i kortyzolu, ale nie tylko… To też dobre podejście do spalania tkanki tłuszczowej. Gdy mamy wysoką insulinę (posiłki bogate w węglowodany) spalanie tłuszczu jest utrudnione. Gdy jednak rano kortyzol działa bez podniesionego poziomu insuliny powoduje m.in. rozbijanie trójglicerydów na wolne kwasy tłuszczowe w celu wykorzystania ich na energię przyspieszając spalanie tłuszczu (w dużym uproszczeniu;) Ma to też związek z działaniem glukagonu, hormony przeciwstawnego do insuliny, ale nie będę was już tym zamęczać 😉

Sugerując się tymi procesami bezpieczniej jest lokować węglowodany, gdy poziom kortyzolu w organiźmie już sie ustabilizuje (czyli np. od popołudnia), a na pewno okołotreningowo oraz na wieczór – zwłaszcza po treningu gdy wypłuczemy/uszczuplimy zapasy glikogenu mięśniowego, z którego to czerpiemy energię podczas treningów. Wtedy nocne/potreningowe załadowanie węglowodanów na pewno nie zaszkodzi, a wręcz pomoże w ponownym uzupełnieniu mięśni w glikogen, a nie w załadowaniu tkanki tłuszczowej!

Obecnie we wszystkich posiłkach przycięłam węglowodany ze względu na hipoglikemię. Dużo węglowodanów = dużo skoków cukru, a jak jest skok to musi być spadek. Nie zrozumcie mnie jednak na opak… Nie chodzi mi tu o to, że węglowodany są złe. Dla zdrowych osób – zwłaszcza aktywnych fizycznie – ODPOWIEDNIA DAWKA węglowodanów złożonych czy prostych w postacji owoców jest korzystna i niezbędna. Należy je jednak odpowiednio lokowac w ciągu dnia, wybierać odpowiednie źródła i dawki. Nie można zupełnie wyzbyć się węglowodanów z diety, nawet przy insulinooporności bo to proszenie się o kolejne choroby np. niedoczynność tarczycy.

Jeszcze jadną zamianę zauważyłam po przejściu na B/T śniadania 🙂 Zawsze należałam do osób, które mają problem z wybudzaniem (czasem z zasypianiem). Nastawiałam od 8-15budzików licząc że ok 10ty mnie wybudzi:P Teraz budzę się sama przed budzikiem, lub nastawiam max dwa i budze się wypoczęta:) Słyszałam już wcześniej o tym zjawisku, ale wiecie jak jest – póki nie spróbujesz nie uwierzysz 😉 No i na pewno po takim śniadaniu jestem dłużej syta. Nie lubię owsianek na śniadanie bo po godzinie jestem już zawsze po nich głodna!! A śniadania wysokotłuszczowe nawet jeśli są troche bardziej kaloryczne, dłużej utrzymują sytość i do kolejnego posiłku siadam po jakiś 4 godz.

Aby przywrócić homeostazę organizmowi zrobiłam jeszcze parę rzeczy… Treningi ograniczyłam do 2-3 w tyg (wcześniej 4-6) i miesięczny off od crossfitu, cardio. Tylko raczej lekkie i krótkie wysiłki (lekkie – pojęcie względne:P). 3-4 kawy dziennie ograniczyłam do 1 (powinnam zupełnie wyrzucić na jakiś czas przy podwyższonym kortyzolu:/). Staram się kłaść max o 24. No i staram się jeść 4 zamiast 5-6 posiłków i nie podjadać, żeby ustailizować glikemię. No i jak pisałam węglowodany na noc i potreningowo 🙂

Jak więc teraz wyglądają takie moje białkowo – tłuszczowe śniadania? Głównie opierają się one na:

-jajkach

-rybach (np makrela, łosoś, pstrąg, tuńczyk)

– mięsach (drób, wołowina, wieprzowina, np. kabanosy, boczek, frankfurterki, szynka parmeńska, dobrej jakości wędliny)

– z owoców na pewno awokado i kokos, ewentualnie nieeewielki dodatek borówek czy malin no i fig bo sezon:P

-oleje – głównie kokosowy i oliwa

-mąka kokosowa i orzechowe (tu też nadal omlety i pancake na szczęście 🙂

-mleko kokosowe lub migdałowe

-orzechy i pestki, nasiona chia, masła orzechowe

-warzywa, duuuuuużo warzyw  i grzyby!!! <3

PRZYKŁADY ŚNIADAŃ B/T:

1. Jajecznica z cebulką, boczniakami i kiełkami + sałatka i przecier z pomidorów, papryki i bakłażana

20151006_100030

2. Gofry z mąki kokosowej z masłem orzechowym

DSC_7868a

3. Naleśniki z mąki i mleka z kokosa z sosem orzechowym i kokosowo – kakaowym

DSC_7840

4.  Jajka sadzone z cebulką, boczkiem i bocznikami + sałatka

DSC_7808

5. Omlety z mąki kokosowej z nasionami chia na mleku kokosowym z migdałami (mój z odrobiną granatu i borówek)

DSC_7774a

6. Omlet na kokosowej z boczniakami, cebulką i suszonymi pomidorami

DSC_7769a

7. Jajecznica z pieczarkami i frankfurterką + warzywka

DSC_7748

8. Pancake na mące kokosowej z sosem pistacjowym i wiórkami

DSC_7731a

9. Omlet z jajek z warzywami, oliwą i szynką parmeńską

DSC_7713a

10. Naleśniki z jajek i lnu z sałatą, warzywami i wędzonym łososiem.

DSC_7628a

11. Jajka w koszulce, smażony boczek, sałatka z warzyw, awokado.

DSC_7876a

Mam gorącą nadzieje, że zrozumieliście cały sens postu 🙂 W następnych pokaże wam sprawozdanie z całego mojego tygodnia posiłków – może was to zdziwi, ale nie zawsze jem super mega wypasione pancake i omlety itp., ale też szybkie opcje posiłkowe np. na wynos 😉 Nie mówie, że nigdy już nie zjem większej ilości węgli czy owoców na śniadanie! 😛 Na razie jednak chce unormować glikemię. Na pewno zostanę przy śniadaniach B/T, ale za jakiś czas na pewno nie będę już aż tak uważać na dodatek choćby owoców raz na jakiś czas 😉 Schiza pt. „boże zjadłam węglowodan z rana, zaraz umrę!” też nie jest mile widziana!!! :DD Dodatkowo  w kolejnych  postach napisze o insulinooporności i diecie i pokuszę się też chyba o post o PALEO 😛 Jakie jest moje podejście, czy to moda, o co w tym wszystkich w ogóle chodzi… 🙂

Trackback z twojej strony.

Olga Lewandowska

Jestem absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na kierunkach Dietetyka oraz Zdrowie Publiczne, gdzie z wyróżnieniem uzyskałam tytuł magistra. Prywatnie – pasjonatka aktywności fizycznej i gotowania, zawodowo – właścicielka i dietetyk we wrocławskiej poradni dietetycznej Olga Lewandowska Dietetyk. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!
Zobacz także

Komentarzy

  • Kayka

    Written on 9 października 2015

    Hm, w takim razie moja kasza jaglano-amarantusowo-quinoowa nie jest wskazana z rana, ze względu na zbyt wysokie węgle i może właśnie to jest cały szkopuł, bo mam podobne objawy jak Ty ostatnio. Spróbuję przejść na śniadania B/T, koniecznie i zaobserwuję zmianę. Zamiana drugiego śniadania z pierwszym nie jest dużym wysiłkiem i problemem, a rezultat może być znaczny! Dzięki za ten post, ogromnie dużo wyjaśnia 🙂

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 9 października 2015

      Dokładnie, a na początku byłam załamana – jak to – śniadanie bez PANCAKE Z TONĄ OWOCÓW??? jak życ??!! 😛 Ale w zasadzie można do tego podejść tak, że zamieniamy to na inny posiłek, w moim przypadku potreningowy lub kolacje 🙂 A tak na marginesie jeśli masz podobne objawy to do laboratorium marsz i zrobić chociaż cukier i insuline na czczo, lub szerzej – całą krzywą glukozowo-insulinową bo jeśli masz jakieś problemy z gospodarką cukrową to lepeij dmuchać na zimne i szybko zdjegnozować problem żeby mu zaradzić 😉 :*

      Odpowiedz
  • kasiauminska.pl

    Written on 9 października 2015

    Miałam takie same symptomy jak Ty. Nie byłam na badaniach ale po wprowadzeniu zmian do śniadania (B/T) zauważyłam, że większość z nich zniknęło. Codziennie jem jajka na śniadanie w różnych konfiguracjach i czuję się świetnie. Takie śniadanie syci mnie blisko na 5 godzin. Jem węgle tylko do obiadu (kasza albo ziemniaki) i jedną porcję owoców jako podwieczorek/kolacja. Taki system żywienia syci mnie na tak długo, że zeszłam do 3 posiłków dziennie. Może to za mało ale nie jestem w stanie zjeść więcej. Co ciekawe… kaloryczność moich posiłków jest dużo ponad moje CPM a tracę na wadze… dziwne nie? 🙂

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 9 października 2015

      Kasiu jeśli kaloryczność twoich posiłków jest znacznie powyżem CPM a waga spada + lepeiej się czujesz na śnaidaniach B/T sugerowałabym zrobić badania – jeśli nie cała krzywa glukozowo – insulinowa (test obciążenia glkozą) to chociaż cukier i insulina na czczo, ponieważ możesz mieć początki jakiś zaburzeń z prawidłową glikemią, nie daj Boże z cukrzycą. Nie ma co się zastanawiać czy warto czy nie, zdrówko najważniejsze, wybierz się na dniach do laboratorium i zbadaj te parametry. Byc moze wszystko jest w porządku, ale lepeiej dmuchac na zimne;) Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  • Kasia

    Written on 9 października 2015

    Super artykuł, bardzo pomocny i zrozumiałe napisany. Długo zastanawiałam sie jad takim śniadaniem, bo od kilku lat jem zawsze omleta na słodko z płatków owsianych i jajek;-)

    Odpowiedz
  • Ewa

    Written on 25 października 2015

    Pisze Pani, że nie można się całkowicie pozbyć węglowodanów z diety bo tarczycy są potrzebne. A co i ile można/trzeba z węglowodanów w takim razie przy stwierdzonej insulinooporości i hashimoto z niedoczynnością? Przy IO wykluczamy węgle, a tarczycy potrzebne. Można to jakoś pogodzić? np. 100 gram kaszy gryczanej do obiadu? Czy tylko bazować na węglowodanach z warzyw?

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 25 października 2015

      celowo nie pisąłam w tekście o konkretnych ilościach, ponieważ jest to niezwykle indywidualna sprawa. U niektórych można zejść nawet do 75g W, ale przy okazji trzeba monitorować tarczyce. Bezpieczniejszy wydaje sie być utrzymywanie w okolicach 100-120g dla osób z niedoczynnością. Należy obserwować samopoczucie, wagę, najlepiej tarczyce, czasem delikatnie rotować dawką węglowodanó i znaleźć odpowiedni poziom, nie ma jednego dobrego dla wszystkich niestety 🙁

      Odpowiedz
  • Karola

    Written on 27 października 2015

    Świetny blog! Zainteresowałam się tematyką śniadań B/T oraz ograniczenia węglowodanych w pierwszej części dnia na rzecz ich spożywania po południu. Czy organizm potrzebuje jakiegoś okresu adaptacji do tego nowego stylu żywienia?? Czy już po jednym takim posiłku zauważalna jest różnica w poziomie sytości? Jeszcze mam pytanie czy taka forma odżywiania jest dobra w przypadku zespołu policystycznych jajników?

    Odpowiedz
  • Kasia

    Written on 30 listopada 2015

    Mam nadzieję, że czytasz komentarze pod starymi artykułami bo mam pewien problem ze śniadaniami białkowo – tłuszczowymi 🙂 Generalnie dobrze się po nich czuję i jestem długo syta, ale problem pojawia się kiedy muszę rano zrobić trening. Bez węgli na śniadanie po prostu brakuje mi mocy. Jakiś pomysł jak wybrnąć z tego impasu?

    Odpowiedz
  • isa_beel11

    Written on 2 grudnia 2015

    Też jestem na tej diecie lepiej sie czuje ale powiedz mi jedno bo nie rozumiem przeciez omlet i gofry sa weglowodanowe wiec jak to jest ?

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 2 grudnia 2015

      Taak, ale mozna je zrobic na mące kokosowej i wtedy jestesmy w domu :)))

      Odpowiedz
      • Patrycja

        Written on 27 stycznia 2016

        A jak zrobić gofry albo naleśniki z mąki kokosowej? Masz sprawdzony przepis? 🙂 Mi niestety nie wyszły 🙁

        Odpowiedz
        • Olga Lewandowska

          Written on 28 stycznia 2016

          2 jajka, 2 łyżki mąki kokosowej, 2 mąki kasztanowej, soda oczyszczona, ewentualnie erytrol lub białko smakowe, jeżli masa jest za gęsta odrobina wody lub mleka koko. 😉

          Odpowiedz
  • magdalena

    Written on 5 grudnia 2015

    też jestem na takiej diecie ale największy problem mam własnie ze śniadaniami -nie chcę jeść codziennie jajek a do tego głównie się to sprowadza. Czy mozesz polecic propzycje śniadan i kolacji low carb ale bez jajek?

    Odpowiedz
  • Krolu

    Written on 9 grudnia 2015

    Od jakiegoś czasu stosuje sniadanie białkowo tłuszczowe. Zauwazylem parę zmian. Nie chce mi sie spac w ciągu dnia, nawet jak jestem zmęczony. Lepiej sie też regeneruje po treningu. Zwykle w ciagu dnia zjadam 4 posilki. Na sniadanie zawsze jajka na masle albo smalcu. Potem do kazdego posilku dodaje 50gr kaszy gryczanej a wieczorem po treningu zjadam cala pule w postaci bananów ryżu i innych owoców. Dobrze mi się śpi.

    Odpowiedz
  • hubert

    Written on 15 grudnia 2015

    Cześć,
    Też ostatnio stosuję taką zasadę i w związku z tym pojawiło mi się kilka pytań. Pierwsze dotyczy ilości spożywanych jajek. Czy przez cały tygdzień mogę dziennie jeść plus/minus 2 jajka? Czy może unikać żółtek od czasu do czasu?
    A także pytanie o drugi posiłek, czyli drugie śniadanie, które mi wypada około 10 i jest zwykle jedzone w pracy. W związku z tym jest to najczęściej serek wiejski (ostatnio pełnotłusty) , czy to jest poprawne? czy może już mogę wrzucić węgle do drugiego posiłku?

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 16 grudnia 2015

      Odpowiedz do jajek – ja jem po 3 do 6 jajek dziennie, codziennie, żyje, mam się dobrze, nawet bardzo 🙂 Więc jak najbardziej 🙂 2gie śnidanie – generalnie sugerowałabym zupełnie zrezygnować z serka wiejskiego, to nic dobrego, poprostu odtłuszczona świetanka, przetworzony nabiał. Jeśli już coś z nabiału wrzuć raczej kefir. Do 2go posiłku spokojnie możesz wrzucić już jakieś węglowodany, staraj się poprostu żeby nie pojawiały się w każdym posiłku w trakcie dnia 😉 Ja sama węgle wrzucam do 3 i 4go posiłku, okołotreningowo to u mnie wychodzi. Pozdrawiam

      Odpowiedz
      • Hubert

        Written on 16 grudnia 2015

        Co do jajek – super info!
        Co do serka wiejskiego – shiiiiit 🙁 szkoda, juz myslalem ze chociaz twarog i serek wiejski przemycę bo to po prostu wygodne. Kefir ma chyba sporo laktozy a ja tak srednio reaguje na nią.
        Co do węgli w posiłkach to u mnie występują w 3, 4, 5 z czego 4, 5 to w dni treningowe posiłki przed- i po- treningowe, w dni nie treningowe oczywiście mniej carbsów w ciągu dnia 😉
        A co do badania na IO, to robiłas glukozę na czczo czy krzywą insulinową?

        BTW dzięki za szybką odpowiedź ! 😀

        Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 2 stycznia 2016

      Przy samym IO raczek zostałabym przy B/T z małą ilością węglowodanów. Jeśli waga będzie nadal stała w miejscu – zupełnie z nich zrezygnować. W przypadku gdy pacjent ma niedoczynność + IO wówczas kolacja jest B/T/W

      Odpowiedz
  • Kasia

    Written on 2 stycznia 2016

    Droga Olga. Zacznę od tego że choruję na anoreksję i jak sie domyślasz mam niedowage i zbyt niski poziom tkanki tłuszczowej 7%. Czy takie śniadania B/T są dla mnie odpowiednie? Co
    Zrobić jezeli cwicze rano po sniadaniu? Czy moge trenować bo sniadaniu B/T? A jeszcze chciałam zapytać jezeli sniadanie, weglowodany w postaci owsianek jem godzine po przebudzeniu to kortyzol sie zdąży unormować? Z gory dziekuje za odpowiedz! Masz świetnego bloga! 🙂

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 3 stycznia 2016

      Kasiu, śniadanie B/T jak najbardziej, z tym, że powinno ono być odpowiednio wysoko kaloryczne (300-600kcal w zależności od m.c.). Możesz spokojnie ćwiczyć po takim śniadaniu z tym, że po treningu fajnie jakbyś wrzuciła jakieś żródło węglowodanów prostych np. banan, wnogrona, suszone daktyle, żeby uzupełnić zapasy glikogenu mięśniowego. Lub też po treningu wrzucić owsiankę z jakimś żródłem białka (lub z odżywką). Generalnie owsiankę wsadziłąbym na kolację, a nie na śniadanie 😉 Kortyzol jest najwyższy po przebudzeniu i jeśli nie ma zaburzeń w jego wytwarzaniy przez nadnercza stopniowo spada przez cały dzień aż do snu wieć po godzinie nadal jest stosunkowo wysoki 😉 Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  • Basia

    Written on 11 stycznia 2016

    Olgo, a co jesc na sniadania B/T jesli mam nietolerancje na nabial, jajka i orzechy? na mieso i ryby nie moge juz powoli patrzec;) i co jesc w sytuacji kiedy trening mam o 6 rano – co zjesc przed zeby miec sily cwiczyc ale z kolei sie nie przejesc a co zjesc po (ok 8rano)? pozdrawiam,

    Odpowiedz
  • Ewela

    Written on 14 stycznia 2016

    Dopiero natrafiłam na Twoją stronę i jestem zachwycona. Artykuł bardzo mi pomógł bo też chce przejść na sniadania b/t…. tylko podpowiedź czy mozna gdzieś znaleźć przepisy na te Twoje cuda, szczególnie te z mąką kokosową, bo jajka to wiadomo hehe

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 14 stycznia 2016

      Na blogu jest wiele przepisow i zdjęć low carb, oprocz tego zapraszam do współpracy online czy w gabinecie we Wrcoąłwiu w celu ułożenia planu dietetycznego 😉 Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  • Basia

    Written on 14 stycznia 2016

    Czy mozna zapisac sie do Pani na konsultacje deieteryczna? Prosze o odpowiedz na maila ;))

    Odpowiedz
  • Witek

    Written on 21 stycznia 2016

    Witam 🙂 Fajnie, że nie zamykasz swojego umysłu jak większość dietetyków, którzy powtarzają brednie o konieczności jedzenie węglowodanów rano. Ja prowadzę już od dłuższego czasu swoich klientów na dietach z małą ilością węglowodanów jedzonych w określonych porach (carb targetting, carb back loading itp.) i posiłkach b/t. Polecam także spróbować pomijać śniadania, które nie koniecznie są najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  • Klaudia

    Written on 25 stycznia 2016

    Witam:) mam IO, byłam na diecie BT ale źle sypiałam, dlatego postanowiłam wprowadzić węglowodany do diety. Na razie mam je po treningu w formie złożonej i prostej (3:2) i na kolejny posiłek (kolacja) same złożone. Chciałabym spróbować carb taregttingu i tutaj moje pytanie. Czy w posiłkach okołotreningowych jemy tez białka? Ponieważ do tej pory tak robiłam ww/b/t.

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 28 stycznia 2016

      Oczywiście białko w posiłkach okołotreningowych jak najbardziej wskazane;) Raczej unikałabym wówczas większej ilości tłuszczy, a bardziej szła w kierunku posiłków W/B 😉

      Odpowiedz
  • Marta

    Written on 3 lutego 2016

    DZIEKUJE!!! Mam takie symptomy jak ty mialas, po owsiance zawsze glodna a porcje robilam naprawde spora, i do tego zawsze albo banan albo maslo orzechowe itp. No jakim cudem, jak podobno owsianka ma cie na kilka godzin trzymac?! I zawsze te spady cukru 1-2 godz. po posilku.. I te ciagle problemy ze skora. Tak cos czuje w kosciach ze znalazlam moje rozwiazanie! 🙂 Dziekuje za pieknie napisany artykul i pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Patrycja

    Written on 16 lutego 2016

    Twoj artykuł spadł mi z nieba bo właśnie się nad tym zastanawiałam 🙂
    Chciałabym I i II śniadanie zrobić białkowo-tłuszczowe, ale czy w takim wypadku obiad i posiłek przed i potreningowy (kolacja) powinien zawierać całe moje zapotrzebowanie na węgle (160g)?

    Odpowiedz
  • JOLANTA

    Written on 16 lutego 2016

    WITAM PANI OLGO. MAM WYSOKĄ INSULINOOPORNOŚC. gLUKOZA PO 1 GODZ. 181, PO 2 GODZ. 108. INSULINA PRZED 17, PO GODZINIE 224, PO 2 GODZ. 89 .TAK SIĘ ZASTANAWIAM CZY NIE ZREZYGNOWAC ZE ŚNIADANIA , RANO NIE CZUJĘ GŁODU , POZOSTAC PRZY II ŚNIADANIU – OWOC. ZJEŚC OBIAD I KOLACJE. CZY TO BĘDZIE DOBRZE.

    Odpowiedz
  • aga

    Written on 21 lutego 2016

    Hej,a maką kokosowa nie jest produktem węglowodanowym? Szukałam i tak do końca nie jestem pewna – wiem, że ma bardzo niski IG i dzięki temu można ją jeść wg Ciebie jako b-t ?

    Odpowiedz
  • Aga

    Written on 19 kwietnia 2016

    Witam, chciałabym spróbować tego schematu, bo ćwiczę, trzymam dietę, a nie chudnę. Tylko jak to pogodzić, gdy mam możliwość ćwiczyć tylko z samego rana? Co z węglami około treningowymi?

    Odpowiedz
  • Create Your Health

    Written on 27 kwietnia 2016

    Bardzo wyczerpujący post, właśnie tego szukałam 🙂 Wydaje mi się, że mogę mieć problem z wahaniami kortyzolu. Dziś przetestowałam pierwszy raz śniadanie BT i jest lepiej. Byłam długo syta, mniej zestresowana i spięta, no i nie ziewam co chwilę. Więc to chyba to 🙂

    Odpowiedz

Skomentuj