2

MÓJ LISTOPAD

Tak z 1,5 miesiąca temu panowałam wrzucać wam co tygodniową relacje – co u mnie, jak wyglądały posiłki, treningi itp. No niestety, przeceniłam swoje możliwości czasowe:P Posty takowe będą, ale co miesiąc 😉 No więc podsumowanie listopada… :))

Miesiąc silnie szkoleniowy, edukacyjny. Zero wolnych weekendów. Była Dietoterapia II we Wrocławiu z MedFood, targi żywności ekologicznej, był zjazd i szkolenie mojej sieci Dobry Dietetyk była Dietetyka i Suplementacja II z Kubą Mauriczem, były 2 wykłady, które sama prowadziłam, były moje urodziny i roczek mojej firmy, były nowe książki, micha w miarę czysta, treningi jak zawsze po ok 3-4 tygodniowo 😉

Dieta i posiłki – bez spiny, nie licze, jem z reguły bezglutenowo, bezmlecznie, ale bez paranoi. Rano zawsze na start bulletproof coffee, potem po jakiś 2h jak pojawi się pierwszy głodek dopiero wpada śniadanie białkowo-tłuszczowe, omlecik lub jajeczniczka najczęściej. Drugi posiłek jakos kolo 15, też białkowo/tłuszczowy i przeważnie jest to konkretna sałatka z rybą lub mięsem. Mój ulubieniec – szpinak/sałaty, makrela, pomidor, papryka, seler naciowy, kapusta czerwona + oliwa, musztarda, miód, ocet jabłkowy. Jeszcze mi się nie znudziła.  Obiad w dni treningowe w pracy już z węglowodanami bezglutenowymi, potem trening i kolacja po treningu – bywa i że kolo 23 – węglowodanki, jakas kasza, omlet, owoce, koktajl. Wychodzi to roznie ale jakos miedzy 1500-2000kcal. Węglowodany okołotreningowo (carb targeting). Czasem trening robiłam rano, wtedy na śniadanie jedynie bulletproof i BCAA przed, ale zawsze dzień wcześniej małe ładowanko węgli (carb backloading). Dni bez treningu czasem zupełnie bez węgli, różnie. Cheatmeale nie planowane, ale są zawsze u rodziców na weekendy 😛 Przymierzam się troche do intermitten fasting, zeby wypróbować na sobie, ale przeraża mnie zbyt długi post 😛

Aktualne suplementy – D3+K2, omega 3, kwercetyna, resweratrol już się skończył,  probiotyk Sanprobis, niacyna, witamina C, BCAA, białko i ostatnio kupiłam forskoline.

Przykładowe posiłki poza tymi odpicowanymi z bloga;) :

20151014_140237 20151015_100120 20151016_152635 20151021_184302 20151023_142049 20151023_170454 20151024_073553 20151028_143359 20151029_184537 20151030_220106 20151101_084223 20151101_085428 20151103_132613 20151106_150904 20151116_174204   20151126_120627 20151130_163853 20151202_171723 20151203_154959 DSC_7916 DSC_7917  DSC_8002 DSC_8022 DSC_8049 DSC_8050 DSC_8065  DSC_8098 DSC_8131 DSC_8144 Snapchat-1065302028208134700 Snapchat-1778907949503844737 Snapchat-6776227095941521894 Snapchat-7785656240526310712 Snapchat-866374268575353899020151125_143413DSC_7947

Szkolenia – listopad się skończył, a ja jeszcze nie zasadłam do materiałów ze szkoleń 🙁 Nie było kiedy, ale nadchodzący weekend i kolejny w końcu bez żadnych wydarzeń/wyjazdów więc na pewno nadrobie zaległości!! Dietoterapia z – poniżej wrzuca plan szkolenia i kilka fot z prezentacji. To oczywiście kropla w morzu bo szkolenie trawło 2 dni i takich slajdów było ponad 500. Baaardzo dużo o suplementacji – kiedy, co, na co i w jakich dawkach, sporo o probiotykach – kiedy jaki szczep i bardzo dużo interpretacji wyników badań – to zawsze ekstra;) Rzućcie okiem na plan i slajdy, więcej rozwodzić się nie będę 😉

1981809_1648124328792535_6907092569841514601_n

1 2 3 4 6 7 8 9 11 12 13 14 15 16 17 18

12239666_1648824558722512_798842023704875157_n

20151107_130815a

Kolejne szkolenie – Dietetyka i Suplementacja II z Kubą Mauriczem, też 2 dni. Tutaj najbardziej zaciekawiły mnie systemy manipulowania węglowodanami w zależności od potrzeb sportowców, kwestie załamania metabolicznego, no i sama dieta i suplementacja i Kuby i zawodników których prowadzi np. jak zbijał wage Asi Jędrzejczak przed walką 🙂 Poniżej plan i kilka slajdów 😉 U Kuby zawsze prezentacje są krótsze ale nawija za to jak katarynka 😛

21232224

20151128_132538 20151129_160103

Był jeszcze zjazd siecie pod Poznaniem, wykład w szkole i SPA ktore prowadziałam. Mam nawet nagrany jeden z nich, ale nie wiem czy znajde czas na montaż 😛 Muszę przyznać, że fajnie prowadzi się takie wykłady, po szkończeniu całego cyklu szkoleniowego wezmę się za to konkretniej 😉

12249878_1652425675029067_178983824131500312_n 12278814_1200790956617621_3493579395064924312_na

Restauracje warte polecenia mam dwie 🙂 Nie pisałam jeszcze o nich na fb, jakoś się nie złożyło;) Chodzi mi o Soczewka na wrocławskim rynku oraz Żyzna na Nożowniczej. Soczewka – mega burgery, a polecam m.in. dlatego, że mają opcje bezglutenową co zawsze doceniam. Żyzna – malusie restauracja vege bezglutenowa i bezmleczna – cudne, przepyszne menu, a browni z rozmarynem i lawendą, które pałaszowałam – roooozkooosz!!!!

20151111_150914 20151111_154415 20151206_17360520151206_173504 20151206_173511 20151206_172247

Nowy miesiąc rozpoczął mój roczek jako Olga Lewandowska Dobry Dietetyk 🙂 Marzyło mi się, żeby uczcić to z pompą, a przede wszystkim w imprezka w „fit” stylu 😛 No i chyba się udało 🙂 Dzień na wariata, ale dzięki moim pomocnikom misja zrealizowana 🙂 Dzień wcześniej zrobiłam dwa ciacha – nerkownik z daktylami i rafaello z kaszy jaglanej i kokosa – ciasta bez pieczenia, bez mąki, jajek, cukru, nabiału (przepisy będą na blogu). W dniu urodzin od rana bawiłam się z spring rolls’ami z papieru ryżowego z łososiem, mleczkiem kokosowym i warzywami, bugrarami PALEO – kotleciki wołowo – wieprzowe z pieczonymi warzywami, z pesto i ajwarem, substytut byłki to pieczone bataty, buraki, pieczarki lub cukinia 🙂 Tu wszystko było #fit #paleo #nomilk #gluten free!! Sałatka brokułowa była z fetą z sosem jogurtowym więc tutaj małe odstępstwo:) Ale i tak największy hit to chlebek żytni ze smalcem i ogórasy kiszone mojej mamy :DD Polecam taką zakąske na każdą impreze 😉 A!!! I nawet alkohol miałam PALEO – Finlandia KOKOSOWA :DDD Sztos!! Także polecam 🙂 Wszystko się udało, choć jakbym mogła, jeszcze raz przeżyłabym ten wieczór, bo taaak szybko minął, że nawet nie mam żadnego zdjęcia z imprezy! A umówmy się – mnie do zdjęć nie trzeba namawiać 😛

DSC_8164 DSC_8167 DSC_8168 DSC_8170 DSC_8172 DSC_8173 20151205_141601 20151206_133818

I na koniec standardowo #morzeselfi dla sympatyków Mullan! 😛 A co przyniesie grudzień? Na pewno kilka dodatkowych kilogramów po świętach 😛 A co nowy rok?:) To się okaże, ale na peeewno będzie się działo

Trackback z twojej strony.

Olga Lewandowska

Jestem absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na kierunkach Dietetyka oraz Zdrowie Publiczne, gdzie z wyróżnieniem uzyskałam tytuł magistra. Prywatnie – pasjonatka aktywności fizycznej i gotowania, zawodowo – właścicielka i dietetyk we wrocławskiej poradni dietetycznej Olga Lewandowska Dietetyk. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!
Zobacz także

Komentarzy

  • Ola

    Written on 7 lutego 2016

    Dzięki za ten post, Twój blog naprawdę wiele mi rozjaśnił w głowie! Od dłuuugiego czasu zmagam się z wieloma problemami a mój organizm cały czas daje mi znaki, że coś jest nie tak, mimo „zdrowej” diety. Najwidoczniej ciągle karmię siebie czymś, czego nie toleruję.. tydzień bez nabiału.. CZAS START 😀

    Odpowiedz
    • Olga Lewandowska

      Written on 11 lutego 2016

      Super! Zacznij bez nabiału i obserwuj. Jak dolegliwości całkiem nie ustąpią radziłąbym wyeliminować pszenice lub cały gluten – może to pomoże? Jeśli to nie to – jajka 😉 To 3 najczęstsze alergeny ;))

      Odpowiedz

Skomentuj