HASHIMOTO, AUTOIMMUNOLOGIA

Sporo pisałam już o insulinooporności, tym razem przeszedł czas na choroby autoimmunologiczne. Sytuacja, gdy do mojego gabinetu przychodzi osoba zdrowa, która chce jedynie zredukować wagę niestety stała się rzadkością. Po ostatniej analizie ostatnich 3 miesięcy mojej pracy okazało się, że co 2gi współpracujący ze mną pacjent cierpi na insulinooporność, co 4 osoba boryka się z chorobą autoimmunologiczną (najczęściej Hashimoto), w dalszej kolejności pojawiają się zaburzenia związane z przewodem pokarmowym, a w szczególności z jelitami (najczęściej IBS), PCOS oraz cała baza zaburzeń hormonalnych w pakiecie do wcześniej wspomnianych.

Autoimmunologia w dzisiejszych czasach to już niestety istna epidemia. Hashimoto jest najpopularniejszym przykładem chorób z tej grupy. Do tego katalogu możemy zapisać też m.in. cukrzycę I typu, reumatoidalne zapalenie stawów, celiakię, stwardnienie rozsiane, łuszczycę, Gravesa-Basedowna, Leśniowskiego-Crohna, niektóre nowotwory, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, toczeń. Wszystkie te schorzenia mają wspólny mianownik – zbuntowany układ odpornościowy.

Hashimoto niesłusznie przez wielu uważane jest za chorobę tarczycy. Nie jest to jednak choroba jednego narządu, a całego układu immunologicznego, który atakuje właśnie tarczyce. Leczenie samej tarczycy nie jest więc tutaj rozwiązaniem problemu, a jedynie leczeniem objawu choroby. Czym jest ta cała autoimmunologia? System odpornościowy niesłusznie zaczyna atakować własną tkankę lub organ o czym świadczy obecność przeciwciał we krwi (w przypadku Hashimoto są to przeciwciała antyTPO i antyTG).

Co jest przyczyną takiego zamieszania? Powody nie są do końca znane, ale wiadomo, że jest to na pewno zbiór różnych czynników. Najistotniejsze wśród nich:

  • Czynniki genetyczny
  • Nieszczelność jelit
  • Niewłaściwa dieta (żywność przetworzona, dodatki do żywności, substancje antyodżywcze, a przede wszystkim gluten, nabiały, strączki)
  • Toksyny w pożywieniu, wodzie, środowisku
  • Pasożyty, drożdżaki
  • Stres
  • Chroniczne infekcje
  • Antybiotyki
  • Niestabilny poziom glukozy we krwi
  • Niedobory pokarmowe

Nieprawdą jest, że jedynym determinantem jest tutaj czynnik genetyczny. Owszem, osoby, genetycznie obciążone mają dużo większe prawdopodobieństwo zachorowania, ale to czy geny odpowiedzialne za autoimmunologię zostaną aktywowane zależy już od nas, naszego stylu życia i środowiska w którym żyjemy. Czy można się wyleczyć? Niestety nie, jednak wprowadzenie choroby w remisję jest jak najbardziej realne.

Wspólnym mianownikiem wszystkich chorób autoagresywnych są nieszczelne jelita. Ten odcinek układu pokarmowego ma 2 podstawowe funkcję: przepuszczanie małych mikromolekuł, strawionego na części pierwsze jedzenia (glukozy, aminokwasów, kwasów tłuszczowych, glicerolu) oraz ochrona przed przenikaniem do krwiobiegu innych substancji tj. niestrawione w pełni jedzenie (łańcuchy peptydowe, efekt niepełnego strawienia białek), toksyny itp. W momencie, gdy śluzówka jelit nie jest szczelna (szacuje się, że problem dotyczy ok 70% społeczeństwa) do krwiobiegu zaczynają przenikać substancje, które znaleźć się tam nie powinny. I tutaj do akcji wkracza układ odpornościowy. Sama reakcja układu jest jak najbardziej ok – tak nasz organizm powinien reagować na intruzów. Problem jednak pojawia się, że stan ten utrzymuje się przewlekle, dzień po dniu…W konsekwencji powstaje ogólnoustrojowa reakcja zapalna. Nie tylko nieszczelność jelit jest tutaj problemem, ale także nieprawidłowa flora bakteryjna, które jest przyczyną nieprawidłowego trawienia. Zanikają enzymy trawienne, powstają/zaostrzają się nietolerancje pokarmowe, czasem dochodzi do uszkodzenia i zaniku kosmków jelitowych. Efektywność układu odpornościowego jest w 80% uzależniona od układu trawiennego dlatego warto skorzystać z suplementacji enzymami trawiennymi – nie ma bowiem znaczenia co jesz, ale co trawisz i wchłaniasz!

Dodatkowym utrudnieniem jest moment wyłapania problemu. Niestety, ale czas między podwyższeniem miana przeciwciał, a wystąpieniem objawów choroby to często nawet do 5 lat. Tarczyca co prawda jest bardzo malutkim organem w naszym ciele, jednak wpływa ona na pracę całego organizmu (każda komórka naszego ciała ma receptory tarczycy, odpowiedzialna jest głównie za metabolizm oraz gospodarkę wapniowo-fosforanową). Można powiedzieć, że tarczyca to silnik naszego organizmu.

Jakie objawy mogą świadczyć o obecności choroby?

  • przewlekłe zmęczenie
  • tycie
  • bóle głowy
  • depresja
  • zaparcia
  • wrażliwość na zimno
  • problemy z krążeniem
  • brak odporności i częste infekcje
  • problemy trawienne (wzdęcia, niestrawność, zaparcia)
  • sucha skóra
  • wypadanie włosów
  • niska temperatura ciała
  • opuchlizna twarzy

DIAGNOSTYKA

Na czym polega diagnostyka? Jest to przede wszystkim badanie hormonów TSH (przysadka) fT3, fT4, T3, T4 (hormony tarczycy), przeciwciała antyTPO i antyTG (w innych krajach diagnostyka jest szersza, u nas to jedyny parametry diagnozujące chorobę). Przeciwciała w przypadku Hashimoto mają największe znaczenie. Anty TPO działa przeciw peroksydazie tarczycowej (enzym produkowany przez tarczycę dzięki któremu jod jest wychwytany do budowy hormonów). Anty TG działa przeciw tyreoglobulinie (magazyn hormonów T4 oraz T3).

Pomiar samych hormonów tak naprawdę nie mówi nam wszystkiego. Bardzo często dochodzi do sytuacji, że poziomu hormonów u chorego jest w normie (najczęściej przez przyjmowanie egzogennych, syntetycznych hormonów tarczycy), ale pacjent wciąż narzeka na obecność wszystkich objawów choroby. Co może być przyczyną takiego stanu?  Tzw. oporności na hormony tarczycy. Mechanizm jest tutaj podobny do insulinoopormości.

Na temat samego leczenia nie będę się wypowiadać ponieważ nie jestem endokrynologiem. Chorzy z niedoczynnością najczęściej do końca życie przyjmują syntetyczne leki, zewnętrzne hormony tarczycy, które najczęściej jedynie wyrównują poziom hormonów nie zmieniając samopoczucia pacjenta. Pod kontem Hashimoto – leki immunosupresyjne mające wytłumić aktywność układu odpornościowego. Układ ten przecież na co dzień musi sobie radzić z setkami zagrożeń, a dodatkowo leki te mają nieskończony katalog skutków ubocznych. Dodatkowo oczywiście rzadko kiedy pacjenci edukowani są, na czym polega ich choroba, nie wspominając już o diecie 😀

Ja sama choroby autoimmunologiczne często nazywam dobytkiem XXI wieku. Zastanawialiście się czasem, dlaczego nasze babcie nigdy nie słyszały o czymś takim jak Hashimoto? Ale już co 10ta córka tych babć na Hashimoto zachoruje? Może dlatego, że nasze babcie jadły prawdziwe jedzenie, a nie paczkowane, modyfikowane genetycznie, przetworzone, podlewane wodą z rtęcią i ołowiem, spryskiwane herbicydami, zafoliowane, leżące po 3 tyg w stanie nienaruszonym żarcie z całą tablicą Mendelejewa w składzie. Na pojawienie się choroby ma wpływ tak wiele czynników, że jedynie kompleksowe podejście do leczenia ma tutaj szansę powodzenia. I niestety, ale sama dieta też najczęściej bywa niewystarczająca…

PODEJŚCIE KOMPLEKSOWE

Jakie zmiany w diecie należałoby wprowadzić? Jedzenie powinno mieć jak największą gęstość odżywczą, powinno skupiać się maksymalnie na minimalizowaniu stanu zapalnego oraz eliminować produkty mogące podrażniać jelita i powodować ich nieszczelność. Tyczy się to nie tylko Hashimoto, ale wszystkich chorób autoagresywnych.

Z jadłospisu eliminujemy więc:

  1. Gluten, czyli wszystko na bazie pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa (makarony, pieczywo, kasze, wyroby cukiernicze i słodycze, przetworzone wędliny, płatki owsiane, pierogi, kluski, kasza manna, kuskus, bulgur, kamut, bułka tarta itp.) – główny prowokator nieszczelności jelit (wzmaga produkcję zonuliny odpowiedzialnej za zwiększenie przepuszczalności nabłonka)
  2. Nabiały (mleko, jogurty, kefiry, maślanki, sery, w tym produkty bez laktozy) – nr jeden jeżeli chodzi o występowanie alergii pokarmowych
  3. Strączki (soja, groch, fasola, soczewica, ciecierzyca) – lektyny, nieszczelność jelit,
  4. Produkty sojowe (tofu itp.)
  5. Kukurydze i jej przetwory (modyfikowana genetycznie)
  6. Cukier, słodziki sztuczne, syrop glukozowo-fruktozowy
  7. Wszystkie produkty przetworzone, gotowe do spożycia dania instant, rzeczy z dodatkami do żywności (konserwanty, słodziki itp.) – bardzo istotne!
  8. Wykluczamy także takie rzeczy jak alkohol, słodzone napije, słodycze, fast food, przetworzone wędliny,
  9. Konwencjonalne mięsa;
  10. *Jaja – niestety ale bardzo często osoby z autoimmunologią źle reagują na jajka. Co 2giej osobie wykonującej test na alergie pokarmowe IgG zależne (opóźnione), wychodzi na nie alergia. Jest to więc często produkt (trzeci w kolejności po nabiale i pszenicy/glutenie), który niepotrzebnie dodatkowo irytuje Twój system odpornościowy
  11. *Orzechy i pestki – to samo co z jajami, mogą zaostrzać autoimmunologie i powodować alergie IgG zależne, ale nie u każdego tak się dzieje,
  12. Warzywa psiankowate: pomidor, papryka, bakłażan, ziemniaki – eliminacja z jadłospisu na co najmniej miesiąc
  13. *W przypadku niedoczynności tarczycy wykluczamy także warzywa krzyżowe: brokuł, brukselka, kalarepa, kapusta, rzodkiew, rzepak, rukola, chrzan, zaburzają one wychwyt jodu przez tarczycę i blokują jej funkcję.

Sporo tego? Niestety nie mam dobrych wiadomości dla chorych. Wykluczenie tych produktów z diety, to zaledwie połowa sukcesu. Prawdopodobnie zmiany te przyniosą wam poprawę samopoczucia, jednak jeżeli walczycie o remisję choroby, to wciąż za mało. W kwestii diety warto robić zakupy na bazarach/targach zdrowej, organicznej żywności. W szczególności dotyczy to mięs, jaj, często także warzyw (u nas we Wrocławiu polecam niedzielny Bazar Smakosza na Browarze Mieszczańskim). Ciało jest jak filiżanka, którą toksyny napełniają kropla po kropli. Gdy kupujesz w marketach mięso nafaszerowane antybiotykami, hormonami (być może dla osób zdrowych względnie obojętne) KAP do filiżanki. Gdy kupujesz warzywa opryskiwane roundupem, azotynami itp. – KAP do filiżanki. Gdy kupujesz wodę w plastiku – KAP, smażysz kurczaka na teflonie – KAP, kap kap, aż do przelania krawędzi filiżanki. Bardzo ważną kwestią jest tutaj unikanie wszelkich dodatków do żywności – konserwantów, słodzików, substancji smakowych, przeciwutleniaczy – pozbywamy się całej chemii z jedzenia. Podpijanie Coli Zero nie ma tutaj racji bytu. Oczywiście wprowadzenie tych wszystkich zasad w życie jest nie tylko bardzo (ekstremalnie?) trudne, wymaga ogromu czasu i zaangażowania w poszukiwania odpowiednich produktów, ale także wiąże się dużo większymi kosztami. Niestety, aczkolwiek uwierzcie, gra jest warta świeczki 😉

ZMIANY W STYLU ŻYCIA I DIECIE

Jakie zmiany jeszcze powinni wprowadzić chorzy? Dieta to jedynie jeden z elementów walki z autoimmunologią. Pozostałe są niemniej istotne i równie trudne do wprowadzenia. Chorzy powinni skupić się w jak największym stopniu na wyeliminowaniu toksyn ze swojego środowiska. Mile widziany filtr wodny, filtr do powietrza. Mówiąc o toksynach i chemii nie sposób nie wspomnieć o kosmetykach, środkach czystości. Na szczęście w sklepach ze zdrową żywnością (i nie tylko) coraz częściej dostępne są organiczne kosmetyki (idealny przykład marka @Resibo <3 ) i preparaty do czyszczenia. Warto także pozbyć się z domu teflonowej patelni, a plastikowe opakowania zamienić na szklane.

Koniecznym jest także ustabilizowanie poziomu cukru we krwi. Wahania poziomu glukozy (nagłe skoki i spadki będące konsekwencją diety zbyt obfitej w węglowodany proste, w szczególności przetworzone) wywołują reakcje ze strony układu nerwowego, co w konsekwencji mocno obciążą nadnercza zmuszając je do produkcji kortyzolu (hormon stresu). Hormon ten wydzielany w nadmiarze istotnie osłabia pracę tarczycy, np. przez zmniejszenie konwersji horomonu T4 w T3. Chroniczny stres spowodowanych przez niestabilny poziom glukozy we krwi jest więc kolejnym z czynników wywołujących autoimmunologię.

SUPLEMENTACJA

Idealnie byłoby, gdyby pokarm dostarczał nam wszystkiego, co nam niezbędne. Niestety jedzenie, które spożywamy nie zawierają wszystkich niezbędnych nam witamin i składników mineralnych, za co winę ponosi głównie uprzemysłowienie rolnictwa oraz uprawa genetycznie modyfikowanych roślin. Dodatkowo prowadzimy stresujące życie, nie mamy czasu na regenerację i odpoczynek, w związku z czym potrzebujemy dodatkowego zastrzyku substancji odżywczych. Uważam, że suplementacja jest bardzo istotnym elementem leczenia Hashimoto i innych chorób z tej grupy. Powinna być jednak dobrana indywidualnie, uwzględniać objawy oraz rodzaj samej choroby.

W co warto zainwestować?

  • witamina D – niezbędna dla prawidłowej pracy systemu odpornościowego, wiele osób jednak cierpiących na choroby autoimmunologiczne cierpi na jej niedobory,
  • l-glutanmina – działa leczniczo na śluzówkę jelit, uszczelnia jelita
  • Omega 3 (tran) – przeciwzapalne działanie
  • probiotyk – uzupełnia florę bakteryjną jelit
  • B-complex – niezbędne dla prawidłowego detoksu, B są zużywane w reakcji stresowej, polecam B-right marka Jarrow – formy zmetylowane
  • selen i cynk – antyoksydanty pomocne w redukcji stanu zapalnego
  • kurkumina – silnie przeciwzapalna

Dodatkowo:

  • witamina A (retinol) – odporność i leczeniu śluzówki jelit (polecam marka SWANSON)
  • koenzym Q10 – poprawia produkcję energii w mitochondrium i zwalcza zmęczenie
  • enzymy trawienne/hcl – w szczególności dla osób z problemami trawiennymi, wzdęcia, zaparcia, reflukc itp., polecam Super Enzyme marka Now Foods
  • lukrecja DGL – pomocna w regeneracji żołądka, jelit
  • NAC – prekursor glutationu, nasz najsilniejszy antyoksydant
  • kwas kaprylowy – pomocny w przeroście Candidy i zakażeniach E.coli, konieczny do włączenia przy antybiotykach razem z probiotykiem.

Co jeszcze mogłabym tutaj dodać? Na pewno warto wykonać testy na alergie pokarmowe IgG zależne aby zidentyfikować i wykluczyć z diety produkty, które dodatkowo drażnią system odpornościowy.  Nie sposób nie wspomnieć tutaj także o roli stresu, braku snu, regeneracji, zbyt niskokalorycznych dietach, przetrenowaniu, niedokwaszonym żołądku (niedobór kwasu solnego łatwo samodzielnie zdiagnozować domowym testem z sodą oczyszczoną). Po więcej szczegółów odsyłam do wspomnianej niżej literatury oraz linków. W szczególności polecam wam książkę „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne” Amy Myers – lektura konieczna dla wszystkich chorych, pozwalająca zrozumieć sedno choroby oraz poznać szczegółową drogę do stanu remisji. Dodatkowo wywiad Michała Undry z Basią, która wprowadziła swoją chorobę w remisję (link na dole). Słuchając, można mieć wrażenie, że to już lekka przesada, że za dużo kombinowania… Ale zobaczcie z jakim rezultatem? Remisja choroby nieuleczalnej 🙂

Mam nadzieję, ze zbytnio was nie przeraziłam 😀 Jeżeli czujecie, że to za wiele, zmiany możecie wprowadzać powoli etapami, krok po kroku. W końcu od tych zmian uzależnione jest wasze zdrowie! Wiele osób z chorobami autoimmunologicznymi nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji jakie mogą wynikać z postępu choroby totalnie bagatelizując podwyższone miano przeciwciał (bywa że choroba przebiega bezobjawowo). Po pewnym okresie choroba najczęściej zaczyna atakować inne tkanki. Dlatego też osoby z Hashimoto często także cierpią na celiakie, czy RZS. Nie sposób wyłączyć raz, błędnie pobudzony układ odpornościowy, dlatego warto robić wszystko, żeby go odciążyć i wytłumić proces autoagresji.

  1. Wywiad cz.1:https://www.youtube.com/watch?v=NP-0zT7GPp0
  2. Wywiad cz.2:https://www.youtube.com/watch?v=OGwJIWr4fuY
  3. „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne” Amy Myers
  4. „Zamień chemie na jedzenie” Julita Bator
  5. „Zapalenie tarczycy Hashimoto” Izabella Wentz
  6. Blog Tłuste Życie http://www.tlustezycie.pl/p/blog-page_3199.html
  7. 10 najbardziej przydatnych interwancji w Hashimoto http://www.tarczycahashimoto.pl/blog/10-najbardziej-pomocnych-interwencji-w-hashimoto

 

 

Trackback z twojej strony.

Olga Lewandowska

Jestem absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na kierunkach Dietetyka oraz Zdrowie Publiczne, gdzie z wyróżnieniem uzyskałam tytuł magistra. Prywatnie – pasjonatka aktywności fizycznej i gotowania, zawodowo – właścicielka i dietetyk we wrocławskiej poradni dietetycznej Olga Lewandowska Dietetyk. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!
Zobacz także

Skomentuj