DLACZEGO MAM ZA WYSOKI CHOLESTEROL?

Cholesterol: krąży o nim wiele mitów i faktów. W takim razie jak rozróżnić co jest prawdą a co nie? Czy tłuste mięso może być zdrowsze od cukierków? Ten artykuł zakłada znajomość podstawowej wiedzy o cholesterolu, którą możecie znaleźć m.in. w moim poprzednim artykule TUTAJ. Znasz już podstawy od wiesz, jak ważną funkcję ma ten związek w naszym organizmie? Przejdźmy zatem dalej.

Jak już wiadomo, cholesterol wchodzi w skład błon komórkowych I mitochondriów, tkanki mózgowej, jest potrzebny do syntezy hormonów, jak i również do produkcji soli i kwasów żółciowych, jest prekursorem niezwykle ważnej witaminy D3. W tej formie jest on nieszkodliwy.

Czy możemy jeść jaja i tłuste mięso?

Tak! 95% cholesterolu, który krąży w naszym organizmie jest wydalane z kwasami żółciowymi, a następnie zwrotnie wchłaniane do naszego krwiobiegu i znów wydalane. Jest to cholesterol endogenny – czyli produkowany w naszym organizmie (głównie w wątrobie, ale również w innych tkankach). Pozostałe 5% to cholesterol pochodzący z pożywienia. W porównaniu do wartości powyżej to naprawdę niewiele. Nie ma zatem podstaw do twierdzenia, że jedzenie trzech jaj dziennie spowoduje wzrost cholesterolu lub miażdżycę.

Uściślając – cholesterol z pożywienia jest wchłaniany w około 20% z powodu błonnika czy też fitosteroli, które ograniczają jego wchłanianie. Ostatecznie, w naszym organizmie stale z jedzenia pochodzi ok. 1-2% całkowitego cholesterolu. Redukcja diety (przy spożywaniu pokarmów bogatych w cholesterol) może spowodować właśnie takie wahania cholesterolu we krwi – czyli tylko 1-2%. W związku z tym ograniczanie produktów bogatych w cholesterol nie doprowadzi do znaczących zmniejszeń jego poziomów ani też nie zniweluje ryzyka miażdżycy. Są na to inne sposoby.

Dodatkowo musimy pamiętać, że cholesterol jest również produkowany w naszym organizmie – najwięcej w wątrobie. Jeśli więc ograniczymy pokarmy bogate w cholesterol, nasz organizm po prostu go doprodukuje, żeby utrzymać stały poziom. Pamiętajmy, że wątroba nie produkuje substancji tj. cholesterol od tak sobie, dla zabawy. Robi to, ponieważ ma on do spełnienia ściśle określone, bardzo ważne dla utrzymania zdrowia funkcję.

Kiedyś dokonano podziału na cholesterol LDL i HDL i w świecie nauki określono je jako „zły” i „dobry” cholesterol. Teraz już rzadziej stosuje się takie nazewnictwo – każdy z nich ma swoją rolę w organizmie i są one tak samo potrzebne, w odpowiednim stosunku. Ważne jest, by HDL był niższy niż LDL, a ich stosunek zamykał się mniej więcej w 1:2 lub maksymalnie 1:3. Trójglicerydy również powinny być na odpowiednim poziomie – zarówno zbyt niski wynik i zbyt wysoki mogą być problemem. Stosunek cholesterolu całkowitego do trójglicerydów powinien być najlepiej większy niż 2, a stosunek trójglicerydów do HDL 1:1. Pamiętajmy też o kontrolowaniu poziomu homocysteiny we krwi (najlepiej poniżej 8mol/l). Jest to wróg numer 1 naszego serca i naczyń krwionośnych, w kontekście ateriosklerozy prawdopodobnie znacznie ważniejszy niż sam cholesterol.

W kwestii miażdżycy nie liczy się jak wygląda nasz cholesterol – jest wiele badań, które pokazują, że zagrożenia miażdżycowe mają osoby nawet z niskim cholesterolem całkowitym i LDL!

Natomiast wysoki cholesterol może wskazywać na inne problemy, na które warto zwrócić uwagę:

  • zespół metaboliczny, cukrzyca, insulinooporność, zaburzona gospodarka cukrowa
  • problemy z tarczycą
  • zaburzenia pracy wątroby oraz stany obciążające wątrobę
  • niedobory żywieniowe
  • nieodpowiednia dieta, a zwłaszcza zbyt wysoka ilość spożywanych cukrów
  • stres = stany zapalne
  • brak aktywności fizycznej
  • silne alergie pokarmowe i autoimmunologie = stany zapalne
  • pasożyty

Te czynniki zaburzają gospodarkę cholesterolową – zła dieta, ale w kwestii zbyt dużego spożycia węglowodanów lub słodzików, typu fruktoza, w połączeniu ze stresem i zaburzeniami poziomu glukozy we krwi powodują, że nasz cholesterol nie wygląda tak, jak powinien.

Co powoduje miażdżycę?

Miażdżyca to dla patologów stan zapalny organizmu powodowany przez mikrouszkodzenia śródbłonka naczyń krwionośnych. Tak więc wszystko, co prowadzi do uszkodzeń naczyń krwionośnych i powoduje ten stan zapalny, jest powiązane z miażdżycą. W związku ze stanem zapalnym uwalniane są interleukiny prozapalne, które powodują w naszym organizmie tzw. stres oksydacyjny i zwiększanie liczby wolnych rodników. One z kolei powodują, że cholesterol utlenia się do OXY HDL, który jest niestety szkodliwym metabolitem powodującym tworzenie się blaszki miażdżycowej w miejscach uszkodzeń. Pozostałymi elementami blaszki są utlenione kwasy omega 6 oraz omega 9, wapń i -w bardzo niewielkich ilościach- zwykły cholesterol.

Na podstawie tych kilku informacji wiemy już, co może przyczyniać się do realnego zagrożenia miażdżycą. Są to:

  • papierosy i alkohol – źle wypływają na organizm, wyzwalają stan zapalny i pogłębiają stres oksydacyjny; zawierają związki toksyczne dla naczyń krwionośnych, które powodują ich uszkodzenia – w połączeniu ze stanem zapalnym dają idealny przepis na miażdżycę
  • wahania ciśnienia krwi – negatywnie wpływają na naczynia krwionośne
  • otyłość – nadmierna ilość tkanki tłuszczowej powoduje stan zapalny organizmu, a do tego jest dużym obciążeniem dla układu sercowo-naczyniowego
  • choroby autoimmunizacyjne – każda przewlekła choroba obciążająca organizm, która wyzwala stan zapalny organizmu przyczynia się do złego stanu całego ciała – wynikać może z tego też między innymi miażdżyca
  • zakażenie H. pylori, czyli przewlekły stan zapalny organizmu
  • przewlekły stres – wysokie poziomy kortyzolu wiążą się ze stanem zapalnym organizmu
  • dieta bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe – ich nadmiar może być dla nas szkodliwy; dodatkowo niewłaściwe obchodzenie się z olejami roślinnymi i pestkami, które te kwasy zawierają, może powodować ich utlenianie, co również jest dla nas szkodliwe. W tym przypadku warto dodawać oleje roślinne (typu lniany) do sałatek, gdzie występują również warzywa bogate w witaminę C, które posłużą jako antyoksydant
  • smażenie – peroksydacja lipidów
  • produkty zawierające dużą ilość cukru, fruktozy – powodują wahania cukru we krwi, czyli przyczyniają się do uszkodzeń naczyń krwionośnych, oraz problemy z wątrobą (tam fruktoza jest metabolizowana), gdzie syntetyzowana jest największa ilość cholesterolu
  • przetworzone produkty z zawartością izomerów trans (słodycze, margaryna) – usztywniają ściany naczyń krwionośnych i powodują sztywność żył i problemy z przepływem krwi
  • stany zapalne spowodowane wirusami, bakteriami czy pasożytami
  • wysoki poziom homocysteiny – jest powiązany ściśle z niedoborami witamin B6, B12 oraz kwasu foliowego, które biorą udział w metabolizmie homocysteiny (najczęściej u wegan czy wegetarian); bierze ona udział w uszkadzaniu śródbłonka naczyń krwionośnych, dlatego też jest jednym z ważniejszych wskaźników ryzyka miażdżycy

Nadmiar produkowanego cholesterolu przez naszą wątrobę, może być więc odpowiedzią organizmu, na stany zapalne (pamiętajcie, że pełni on m.in. funkcję antyoksydacyjną). Zdecydowanie podwyższony jego poziom, nie jest więc chorobą samą w sobie. Funkcja zarówno lipoproteiny HDL jak i LDL jest zbawienna. To człowiek jednak doprowadza do nasilenia procesów zapalnych w organizmie (zła dieta, używki, brak ruchu, choroby, infekcje, pasożyty) na co odpowiedzią może być nadprodukcja cholesterolu oraz wzrost homocysteiny.

Nie będziemy rozwodzić się w tym artykule na temat normy na cholesterol całkowity, ale obecna – 190 mg/dl – jest zdecydowanie zaniżona i prawdopodobnie obniżana będzie nadal. Im niższa norma, tym przecież wyższa sprzedaż statyn (o ponad 300 skutkach ubocznych tych leków innym razem). Hartenbach, autor bestselleru “Mity o cholesterol”, światowej klasy chirurg, uważa, że poziom do 270mg/dl jest wartością prawidłową (przy zachowaniu odpowiednich proporcji HDL do LDL oraz niskich TG), a u osób starszych może być nawet nieco wyższy. Wiele jego publikacji wskazuje, iż związek ten zapobiega demencji starczej i chorobom typu Alzheimer i Parkinson, a osoby z za niskim poziomem cholesterol narażone są w większym stopniu na zaburzenia hormonalne , krótsze życie, zwiększone ryzyko depresji, nowotworów i udarów.

Podsumowanie

Ważne jest by wiedzieć, dlaczego nasz poziom cholesterolu jest wysoki. Trzeba dokładnie się zbadać, obserwować swój organizm i skontrolować swoją dietę pod kątem chociażby wysokiej zawartości produktów wysokowęglowodanowych czy przetworzonych. Nasz organizm sam reguluje sobie poziom cholesterolu, więc jeśli jest on nieodpowiedni – przyczyn musimy szukać głębiej. Powodem może być dieta wysokotłuszczowa, ale taki wnioski można wyciągać tylko wtedy, gdy ten tłuszcz pochodzi z nieodpowiednich źródeł – np. nadmiar kwasów omega 6, a szczególnie tych utlenionych (np. podczas smażenia), kwasów tłuszczowych trans i cukru.

Ważna jest zmiana diety na odpowiednią – warto się przerzucić na zdrowe tłuszcze omega 3 oraz kwasy tłuszczowe nasycone (jak najmniej drastyczna obróbka termiczna), które będą stabilne, niezależnie od warunków.

Dobrze jest również uzupełnić niedobory, zwłaszcza witamin z grupy B oraz witaminę C i E, które są świetnymi antyoksydantami i pomogą zwalczyć nadmierną ilość wolnych rodników. Innymi antyoksydanty, które mogą okazać się konieczne to także kurkumina, resveratrol, kwercetyna, kwas alfa-liponowy, tran (polecam tran w kapsułkach blue ice, pamiętaj o przechowywaniu go w ciemnym miejscu, max 3 miesiące). Co jest najważniejsze – dla zdrowia palenie i nadmierne ilości alkoholu (w niektórych przypadkach nawet małe ilości) są zabronione!

Warto skupić się na swoim zdrowiu, wyregulować cukrzycę, ciśnienie krwi, zadbać o siebie i wyciszyć stany zapalne, redukować stres i spożywać pełnowartościowe posiłki, bogate w witaminy i minerały, które pozwolą odżywić nasz organizm.

Jakie zmiany warto wprowadzić?

  • Ogranicz smażenie i drastyczną obróbkę termiczną na korzyść gotowania, gotowania na parze, duszenia, gotowania w wolnowarze,
  • Do ewentualnego smażenia (niezalecane) używaj jedynie oleju kokosowego, dopuszczane masło klarowane lub smalec, nie oleje roślinne, które przez obecność nienasysonych kwasów tłuszczowych łatwo się utleniają,
  • Oleje roślinne używaj jedynie na surowo, np. do sałatek, zwróć uwagę na odpowiednie ich przechowywanie oraz stosuj jedynie te, które mają odpowiednio dużo kwasów omega 3 (nie omega 6) np. olej lniany czy oliwa z oliwek extra virgin (nie polecane – sojowy, słonecznikowy, z pestek winogron, sezamowy, kukurydziany),
  • Wyeliminuj z jadłospisu produkty, na które masz alergie pokarmowe IgG zależne (najprawdopodobniej mleko, pszenica, być może gluten, jaja orzechy – zalecane wykonanie testów na alergie pokarmowe)
  • Zrzuć nadbagaż kilogramów – otyłość to jeden wielki stan zapalny organizmu,
  • Wyeliminuj żywność przetworzoną, unikaj dodatków do żywności,
  • Unikaj obróbki termicznej orzechów, pestek, mąk orzechowych i tłustych ryb
  • Wyeliminuj nadmiar cukrów prostych zwłaszcza przy braku aktywności fizycznej (uregulujesz wówczas poziom cukru we krwi)
  • Włącz aktywność fizyczną – nie musisz od razu zapisywać się na crossfit. Nie siedź cały dzień w domu przed telewizorem, wyjdź na spacer, uruchom rower – wygeneruj samodzielnie potrzeby energetyczne.

Jakie dodatkowe badania mogą być pomocne przy szukaniu przyczyny zaburzeń cholesterolu?

  • Zbadaj się w kierunku pasożytów oraz pozbądź się ich z organizmu (przydatny może być np. Czarny orzech czy pestki dynii)
  • Wykonaj testy na alergie pokarmowe IgG zależne (polecam US Biotek)
  • Zbadaj poziom homocysteiny, kwasu foliowego, wit. B12, D3 – wyrównaj niedobory,
  • Krzywa cukru i insulin – zdiagnozuj czy nie masz insulinooporności oraz innych zaburzeń związanych z cukrem
  • Zbadaj crp oraz ob – przy ewentualnym stanie zapalnym zdiagnozuj skąd może on wynikać,
  • Kontroluj pracę swojej tarczycy
  • Przeciwciała przeciwjądrowe ANA – autoimmunologia w organizmie.

Żródła:

  1. https://chriskresser.com/functional-medicine-approach-to-high-cholesterol/
  2. https://chriskresser.com/the-diet-heart-myth-cholesterol-and-saturated-fat-are-not-the-enemy/
  3. http://www.ravnskov.nu/cholesterol/
  4. http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2016/04/20/cholesterol-myths.aspx
  5. „Mity o cholesterolu” Walter Hartenbach 
  6. „Dieta Ketogeniczna” Bruce Fife
  7. „Ukryte terapie. Część 2” Jerzy Ziemba

Trackback z twojej strony.

Olga Lewandowska

Jestem absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na kierunkach Dietetyka oraz Zdrowie Publiczne, gdzie z wyróżnieniem uzyskałam tytuł magistra. Prywatnie – pasjonatka aktywności fizycznej i gotowania, zawodowo – właścicielka i dietetyk we wrocławskiej poradni dietetycznej Olga Lewandowska Dietetyk. Dietetyka od zawsze była moją pasją. Z tej pasji zrodziła się kolejna – gotowanie:) Mieć pasję w życiu – coś pięknego:) Żyć tą pasją – coś najpiękniejszego:) Pogodzić kilka pasji w jedną – nieocenione!
Zobacz także

Skomentuj